Szósty dzień rozpoczęliśmy porannym rozruchem w formie zabaw szybkościowo-siłowych. Po śniadaniu udaliśmy się na trening, który rozpoczęliśmy rozgrzewką w formie fitnessu. Gdy już byliśmy rozgrzani przeszliśmy do stacji akrobatycznych. Przy pierwszej stacji doskonaliliśmy przejścia mostkiem oraz poprawialiśmy gibkość. Druga stacja to ćwiczenia skocznościowe; rundaki, fiflaki, salta machowe. Dziś po raz pierwszy grupa zaawansowana skakała salta w tył, ten element nie sprawił naszej grupie większej trudności. Przy trzeciej stacji czekały na nas szarfy. Dziewczynki już coraz lepiej radzą sobie na chustach gimnastycznych, kilka osób wspięło się pod sam sufit. Po treningu udaliśmy się do restauracji na obiad. Po krótkiej przerwie i chwili odpoczynku czekały na nas kolejne atrakcje tym razem w formie odnowy biologicznej SPA, które mieści się w naszym ośrodku. Gdy już doładowaliśmy baterię mogliśmy wrócić na kolejny trening w końcu jesteśmy na obozie sportowym i musimy wykorzystać każdą wolną godzinkę na trening. Tym razem była to siła w parach na świeżym powietrzu. Akrobatyka to jest przede wszystkim siła i nie możemy o niej zapominać. Po treningu siłowym przyszedł czas na kolację i wielkimi krokami zbliżał się chrzest na akrobatkę, który przygotowaliśmy w formie toru przeszkód. Nie obyło się bez płaczu i strachu, ale dzieci były bardzo dzielne. Po wszystkim naszym akrobatkom nie znikały uśmiechy z buzi 🙂 Ostatnim punktem dnia było podsumowanie obozu, wręczenie pamiątkowych certyfikatów uczestnictwa, wręczenie nagród za najczystszy pokój, najlepszy wierszyk obozowy. Nagrodę również otrzymała Karolina, która została wyróżniona z pośród grupy za zaangażowanie, największe postępy oraz kulturę osobistą. Nadszedł czas na pakowanie i przygotowanie się do jutrzejszego powrotu do domu. Wszystko co dobre szybko się kończy 😉

About Author

  • Kacper Cupryś